Wielu nie wierzyło w romantyczną relację Mariah Carey, która została rzucona przez miliardera narzeczonego i jej baletnicę Briana Tanakę, uważając ich za dobrych przyjaciół. Ale po czułości pary na Hawajach i na koncercie w miniony weekend, nawet sceptycy mówią, że piosenkarka znalazła ukojenie w ramionach młodego choreografa.
W ubiegłym tygodniu 46-letnia Mariah Carey wyrzeźbiła kilka dni wolnego od występów i wyjechała na Hawaje. Na wakacjach popowa diva nie poszła sama, ale w towarzystwie 33-letniego Briana Tanaki. Kochankowie nie ukrywali tego, co było dobre, i wygłupiali się po oceanie, całując odgłos fal.
W nocy w piątek Mariah i Brian po raz kolejny potwierdzili swoją szurę-murę na VH1 Divas w Nowym Jorku. Nowy dżentelmen nie mógł oderwać wzroku od swojej gwiazdy na scenie i delikatnie podtrzymywał ją za rękę podczas wykonywania utworu "All I Want for Christmas is You".
Tanaka i Carey spędzają razem swój wolny czas. Wczoraj paparazzi schwytali ich na imprezie z okazji premiery reality show "Life of Mariah", w którym piosenkarka obiecała porozmawiać o swoim życiu osobistym, ujawniając prawdziwe powody rozstania z Jamesem Packerem.