Każdego dnia do oskarżeń o skandalicznie słynnego hollywoodzkiego producenta Harveya Weinsteina dołącza coraz więcej nowych filmowców. I nie tylko kobiety! Stało się wiadomo, że Quentin Tarantino ma informacje na temat ciągłego molestowania seksualnego odrażającego Weinsteina.
Udzielił wywiadu w The New York Time, w którym wyznał, że był świadomy niemoralnego zachowania Weinsteina. Ponadto Tarantino jest bardzo zawstydzony, że nie opublikował tych informacji wcześniej:
"Wiele wiedziałem o tym, jak zachowuje się Harvey. To nie były puste plotki i wstydzę się mojego milczenia. Byłem zszokowany i przerażony, gdy dowiedziałem się o jego sztuczkach.
Jak się okazało, pierwsza reżyserka o ekscesach Weinsteina opowiedziała aktorka Mira Sorvino. Tarantino z nią kiedyś się spotkało. Okazało się, że Harvey wielokrotnie "zadawał sobie" to podczas filmowania, próbował masować ciało, a nawet raz pojawił się w nocy, rzekomo, w celu obejrzenia mieszkania dziewczyny.
Quentin Tarantino nie traktował poważnie słów ukochanej, która teraz bardzo żałuje:
"Po prostu nie pasowałem do mojej głowy, jak Harvey mógł zachowywać się w ten sposób. Poza tym wcale nie próbował ukryć swojego zachowania. Myślałem wtedy: może po prostu zakochał się w świecie. Byłem pewien, że nie będzie w stanie poradzić sobie z nią źle, ponieważ każdy wiedział, że jest moją kobietą. To, co wcześniej uważano za normę, jest niedopuszczalne. Apeluję do wszystkich, którzy wiedzą o działaniach Harveya Weinsteina, nie milcz! Nie bój się o tym rozmawiać. "Gerard Depardieu miał swój własny konflikt z Harveyem Weinsteinem
Francuski aktor Gerard Depardieu dodał paliwa do ognia. Powiedział dziennikarzom stacji radiowej France Inter o nieprzyjemnych wrażeniach związanych z komunikowaniem się z producentem:
"Pewnego dnia okazało się, że prawie go pokonałem. Dosłownie zaciągnąłem go za włosy do biura.
Nie wątp w orientację Harveya Weinsteina, nie zabiegał o Depardieu i nie chciał podpisywać kontraktu. W tym czasie Depardieu działał jako producent filmu "Ottsepis from the stars", a Weinstein zaoferował mu wyjątkowo niekorzystne warunki dystrybucji.
Według słynnego Francuza Weinsteina właśnie chciał zarobić na swoim potomstwie.